Każdy lokal w każdym mieście chwali się świetnym klimatem, przez co zwrot ten stał się niemal pusty. Warto rozłożyć go na rzeczy, które faktycznie go tworzą, bo są konkretne i tłumaczą, dlaczego jedne sale działają, a inne, choćby najdroższej urządzone, nigdy do końca nie.
Są cztery: kształt sali, jakość światła, poziom dźwięku i to, czy da się usiąść. Krakowskie średniowieczne piwnice mają nieuczciwą przewagę w pierwszym punkcie, a White Chocolate został zbudowany tak, by trafić w pozostałe trzy.
Kształt sali
Ceglane sklepienie robi coś, czego prostokątna sala nie potrafi. Łuki obniżają sufit przy krawędziach, przez co przestrzeń wydaje się zamknięta i kameralna zamiast otwarta i odsłonięta, a krzywizny rozpraszają dźwięk, zamiast odbijać go płasko z powrotem.
Tego nie da się zbudować na nowo za żadne pieniądze. To sześćset lat krakowskiego Starego Miasta siedzącego na własnych fundamentach, a korzysta na tym każdy piwniczny lokal w mieście.
Światło i dźwięk
Ciepłe, niskie i równe. Żarówki Edisona, mosiądz i złoto na białej skórze, bez górnego blasku i bez jasnych kątów w całym lokalu. Temperatura światła to najbardziej niedoceniana zmienna w tym, jak sala się czuje.
Dźwięk jest utrzymywany na poziomie pozwalającym na rozmowę w salonach przez całą noc. Sala, w której nie da się rozmawiać, nie ma klimatu, tylko głośność.
Miejsce do siedzenia
Czwarty element i najczęściej pomijany. Klimat wymaga, żeby ludzie osiedli, a nie krążyli, a lokal zbudowany wokół siedzenia daje zupełnie inne odczucie niż taki, gdzie wszyscy stoją.
Sześć prywatnych salonów, białe skórzane kanapy, niskie stoliki. Ludzie przychodzą i zostają, a to warunek, przy którym wieczór wyrabia sobie własny charakter.
Najczęstsze pytania
Dlaczego lokale w piwnicach mają taki klimat?
Przez sklepienia. Ceglane łuki obniżają sufit przy krawędziach, przez co przestrzeń wydaje się zamknięta i kameralna, a krzywizny rozpraszają dźwięk zamiast odbijać go płasko. Nie da się tego odtworzyć w nowym budynku.
Czy w środku jest bardzo ciemno?
Raczej nisko i ciepło niż ciemno. Żarówki Edisona i złote detale w całej przestrzeni, bez górnego blasku i bez jasnych kątów.
Czy muzyka jest głośna?
Celowo utrzymywana na poziomie, przy którym prywatne salony pozostają rozmowne przez całą noc. Sala, w której nie da się rozmawiać, ma głośność, a nie klimat.
Czy to lokal siedzący?
Tak, zbudowany wokół sześciu prywatnych salonów i kanap, a nie wokół stojącego parkietu. Ludzie osiadają zamiast krążyć, co pozwala wieczorowi się rozwinąć.
Kiedy klimat jest najlepszy?
Od około 22:00, gdy sala się zapełni, a program się rozkręci. Przed 21:30 jest spokojniej i lepiej na rozmowę.



