Ostatnia noc wyjazdu ma szczególny ciężar. Rynek widziany, Wawel zaliczony, zjedzone dobrze i nachodzone sporo. Zostaje potrzeba zakończenia czymś, co przypomina prawdziwy finał, a nie kolejnym barem wybranym dlatego, że był otwarty.
White Chocolate jest dobrym ostatnim rozdziałem. Sklepiona ceglana piwnica pod Starym Miastem, do której schodzi się kamiennymi schodami za dyskretnymi drzwiami, sześć prywatnych salonów, biała skóra i ciepłe złote światło. To rodzaj miejsca, które potem opisuje się znajomym, głównie dlatego, że nie trafia się tu przypadkiem.
Miejsce, którego byście nie znaleźli
Większość przyjezdnych spędza wieczory w promieniu pięćdziesięciu metrów od Rynku Głównego, co jest zrozumiałe i oznacza też, że widzą te same trzy czy cztery lokale co wszyscy. Bycie kilka ulic dalej i jedno piętro niżej stawia nas nieco poza tym obiegiem.
Nieoznakowane wejście to prawdziwy atut. Zejście do sali, o której istnieniu nie mieliście pojęcia, stanowi większość przyjemności.
Wystarczająco późno, by zrobić to porządnie
W piątki i soboty gramy do 05:00, w czwartki do 04:00. Jeśli Wasza ostatnia noc wypada w weekend, nie ma żadnego strukturalnego powodu, by wieczór kończył się wcześnie.
Jeśli macie poranny lot, to już Wasza sprawa. Widzieliśmy, jak to się kończy na oba sposoby.
Rezerwacja przed przyjazdem
Ponieważ jesteśmy mali, ostatnia noc Waszego wyjazdu i najbardziej oblegany wieczór naszego tygodnia mogą łatwo się zderzyć. Telefon, choćby dwa dni wcześniej, usuwa ten problem.
W całym lokalu mówi się po angielsku, a adres to ul. Św. Tomasza 16, kilka minut od większości hoteli na Starym Mieście.
Najczęstsze pytania
Czy łatwo Was znaleźć?
Jesteśmy celowo dyskretni - nieoznakowane wejście i kamienne schody w dół - ale położeni centralnie przy ul. Św. Tomasza 16, kilka ulic od Rynku Głównego. Z mapą większość osób trafia bez trudu.
Czy trzeba rezerwować na ostatnią noc?
Zalecamy, zwłaszcza w weekendy. Jesteśmy małym lokalem o skończonej liczbie miejsc i naprawdę się zapełniamy. Telefon dzień czy dwa wcześniej zwykle wystarcza.
Czy mówicie po angielsku?
Tak, w całym lokalu. Spora część naszych gości to osoby odwiedzające Kraków.
Do której jesteście otwarci?
Codziennie od 20:00. Zamykamy o 03:00 od niedzieli do środy, o 04:00 w czwartek i o 05:00 w piątek i sobotę.
Czy obowiązuje dress code?
Tak, elegancki. Bez dresów, sportowych butów i strojów plażowych. Warto o tym wiedzieć już przy pakowaniu, jeśli macie nas na liście.
Zakończcie wyjazd jak należy
Zadzwońcie i zarezerwujcie salon - niech ostatnia noc będzie tą, o której potem opowiadacie.



