Whisky to najmniej odpowiedni trunek na świecie do głośnej sali. Wymaga czasu, uwagi i rozmowy, a żadna z tych rzeczy nie przetrwa lokalu, w którym trzeba nachylać się i krzyczeć. To trunek na stolik, krzesło i niespieszne dwie godziny.
A to akurat precyzyjny opis tego lokalu. Sklepiona ceglana piwnica z siedzącymi salonami, ciepłym niskim światłem i poziomem dźwięku utrzymywanym na wysokości rozmowy - jedna z bardziej odpowiednich sal w Krakowie, by spędzić wieczór przy dobrej szklance.
Wybór
Przemyślany zakres, a nie wyczerpujący - podejście baru polega na trzymaniu rzeczy wartych picia, a nie na zapełnianiu ściany pod zdjęcie.
Jeśli macie preferencje, powiedzcie. Podanie barowi tego, co zwykle pijecie i na co macie ochotę, daje znacznie lepszy efekt niż czytanie listy, zwłaszcza jeśli jesteście otwarci na skierowanie gdzieś nowo.
Właściwa sceneria
Piwnica utrzymuje stałą temperaturę przez cały rok dzięki kamiennym sklepieniom, co przy szklance whisky ma większe znaczenie, niż brzmi. Światło jest niskie i ciepłe w całej przestrzeni, a prywatne salony stawiają Was tam, gdzie słychać własne myśli.
Dla małej grupy chcącej usiąść i porozmawiać przy czymś porządnym to zastosowanie, pod które ta sala została mniej więcej zaprojektowana.
Kiedy przyjść
Wcześnie, jeśli whisky jest sednem. Od 20:00 do mniej więcej 21:30 sala jest najcichsza, a bar ma najwięcej czasu, by z Wami porozmawiać.
Później piwnica wyraźnie się rozkręca, co jest przyjemne samo w sobie, ale mniej sprzyja rozmowie o tym, co jest w szklance.
Najczęstsze pytania
Czy macie wybór whisky?
Tak, przemyślany zakres, a nie wyczerpującą ścianę. Podejście polega na trzymaniu rzeczy wartych picia, a nie na maksymalizowaniu liczby pozycji.
Czy mogę poprosić o rekomendację?
Jak najbardziej. Powiedzenie barowi, co zwykle pijecie i na co macie ochotę, daje dużo lepszy efekt niż praca z listą.
O której najlepiej przyjść na taki wieczór?
Wcześnie, od 20:00 do mniej więcej 21:30, gdy sala jest najcichsza, a bar ma najwięcej czasu. Później piwnica robi się znacznie bardziej ruchliwa.
Czy jest wystarczająco cicho, żeby to docenić?
Tak, zwłaszcza w prywatnych salonach i zwłaszcza wcześniej wieczorem. Poziom dźwięku jest z założenia utrzymywany na wysokości rozmowy.
Czy jest też pełny bar?
Tak - klasyki, wino i autorskie koktajle czekoladowe, od których wzięła się nazwa klubu.
Szklanka i krzesło
Zadzwońcie po salon i przyjdźcie dość wcześnie, by pogadać z barem.



